Wieliczka: dwulatek zamknięty w aucie na parkingu. Matka usłyszała komunikat w sklepie
Na parkingu przy jednym z wielickich sklepów wielkopowierzchniowych rozegrały się w sobotnie popołudnie sceny, które mogły zakończyć się tragicznie. Świadkowie zauważyli w zamkniętym samochodzie dwuletnie dziecko, które nie reagowało na sygnały z zewnątrz. Na miejsce natychmiast wezwano policję i zespół ratownictwa medycznego. Do zdarzenia doszło 3 sierpnia około godziny 17.30.
Świadkowie nie mogli dostać się do środka
Osoby przebywające na parkingu jako pierwsze zauważyły malucha siedzącego w foteliku. Jak później relacjonowały funkcjonariuszom, dziecko nie reagowało na pukanie w szyby ani na wołanie. To wzbudziło ich ogromny niepokój i skłoniło do natychmiastowej reakcji.
Świadkowie podjęli próbę wybicia jednej z szyb, aby dostać się do wnętrza pojazdu. Niestety, ich wysiłki nie przyniosły rezultatu – samochód pozostał zamknięty. W tym samym czasie pracownicy sklepu rozpoczęli poszukiwania właścicielki auta, wykorzystując system nagłośnienia na terenie całego obiektu.
Matka wróciła do samochodu przed przyjazdem służb
Kobieta usłyszała komunikat i natychmiast opuściła sklep. Gdy dotarła na parking, otworzyła pojazd i wyjęła dziecko na zewnątrz. Stało się to jeszcze przed przybyciem policji i ratowników medycznych.
Na miejscu pojawili się jednak wezwani wcześniej funkcjonariusze oraz zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy przeprowadzili badanie dwulatka. Na szczęście nie stwierdzili odwodnienia, a stan dziecka nie wymagał hospitalizacji. Maluch nie został przewieziony do szpitala.
Policja bada okoliczności zdarzenia
Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie całej sytuacji. Kluczowe będzie ustalenie, czy doszło do narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
W takich przypadkach policja sprawdza m.in. czas pozostawienia dziecka w pojeździe, warunki atmosferyczne oraz to, czy opiekunka działała umyślnie, czy też doszło do nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Od tych ustaleń zależeć będzie dalszy bieg postępowania.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
To zdarzenie to przestroga dla wszystkich rodziców i opiekunów. Nawet chwila nieuwagi podczas zakupów może doprowadzić do tragedii. W zamkniętym samochodzie temperatura potrafi wzrosnąć w ciągu kilkunastu minut do niebezpiecznego poziomu, co stanowi śmiertelne zagrożenie dla małych dzieci. Wieliczka to miasto, w którym takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, a każdy taki przypadek powinien być szeroko komentowany, by uczulić mieszkańców na ryzyko.
Co dalej?
Policja zapowiada dalsze czynności w tej sprawie. Funkcjonariusze będą przesłuchiwać świadków oraz matkę dziecka, aby dokładnie odtworzyć przebieg wydarzeń. Jeśli potwierdzi się, że doszło do narażenia zdrowia lub życia dziecka, kobieta może ponieść konsekwencje prawne. Apelujemy do wszystkich mieszkańców o rozwagę i reagowanie, gdy widzą dziecko pozostawione w pojeździe – każda minuta może być na wagę złota.
Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Wieliczce.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!