Dlaczego studenci w Krakowie coraz częściej wybierają prywatne akademiki

Kraków od lat jest jednym z największych ośrodków akademickich w Polsce. Na kilkunastu uczelniach studiuje tu ponad sto tysięcy osób, a spora część z nich przyjeżdża z innych miast i regionów. Wraz z każdym rokiem akademickim wraca to samo pytanie: gdzie zamieszkać, żeby było blisko uczelni, bezpiecznie i w rozsądnej cenie. Odpowiedź, której udziela coraz więcej studentów, jest inna niż jeszcze kilka lat temu.
Tradycyjny wybór sprowadzał się do dwóch opcji. Akademik uczelniany, czyli tanio, ale z ograniczoną liczbą miejsc i często niższym standardem, albo wynajem pokoju lub mieszkania na wolnym rynku, czyli większy komfort okupiony wyższym kosztem i formalnościami. Między te dwa bieguny wszedł trzeci model, który w dużych miastach akademickich Europy Zachodniej funkcjonuje od dawna, a w Krakowie zyskuje popularność dopiero teraz: prywatny akademik.
Czego brakuje w klasycznych rozwiązaniach
Miejsc w akademikach uczelnianych od lat jest mniej niż chętnych. Rekrutacje kończą się szybko, a pierwszeństwo mają osoby o najtrudniejszej sytuacji, co jest zrozumiałe, ale zostawia tysiące studentów bez miejsca. Z kolei wynajem na wolnym rynku oznacza konkurowanie o mieszkania z pracującymi dorosłymi, kaucje, umowy, rachunki rozbite na kilku współlokatorów i ryzyko trafienia na nieuczciwego właściciela.
Do tego dochodzi kwestia, o której mówi się rzadziej: samotność pierwszego roku. Student, który wynajmuje kawalerkę na obrzeżach miasta, oszczędza na czynszu, ale traci kontakt z rówieśnikami i spędza godziny w komunikacji miejskiej. Dla wielu osób to właśnie ten brak wspólnoty, a nie cena, okazuje się najtrudniejszy.
Na czym polega model prywatnego akademika
Prywatny akademik łączy zalety obu starszych rozwiązań. Student dostaje gotowe, umeblowane studio w jednej przewidywalnej opłacie, bez polowania na współlokatora i bez osobnego rozliczania każdego rachunku. Do tego dochodzą przestrzenie wspólne, których nie znajdzie w wynajmowanej kawalerce: strefy nauki, sale do pracy zespołowej, miejsca spotkań, a często też siłownia czy strefa gier.
Dobrym przykładem tego podejścia w Krakowie jest prywatny akademik w Krakowie Next Door, który stawia na elegancki standard apartamentów, bliskość uczelni i życie społeczne budowane wokół wspólnej przestrzeni zwanej Mensą, gdzie odbywają się wydarzenia dla mieszkańców. To pokazuje, w którą stronę idzie rynek: zakwaterowanie przestaje być tylko miejscem do spania, a staje się częścią studenckiego doświadczenia.
Co to oznacza dla rynku najmu w Krakowie
Rozwój prywatnych akademików odciąża napięty rynek wynajmu. Każde nowe miejsce w takim obiekcie to jeden student mniej konkurujący o kawalerki i mieszkania dwupokojowe, których w Krakowie chronicznie brakuje. W dłuższej perspektywie może to łagodzić presję cenową w popularnych wśród studentów dzielnicach.
Dla samych studentów i ich rodziców najważniejsza jest jednak przewidywalność. Jedna umowa, jedna opłata, znany standard i miejsce, w którym od pierwszego dnia można poznać ludzi. W mieście, które co roku przyjmuje kolejne roczniki żaków, taki model ma szansę stać się nowym standardem, a nie ciekawostką.
Źródło zdjęcia: Pixabay (Pixabay Content License).