„Nigdy więcej osamotnionych żołnierzy”. Tusk: świat musi być solidarny z Ukrainą
Westerplatte symbolem przestrogi dla współczesnego świata
W niedzielę, 1 września 2025 roku, na Westerplatte odbyły się centralne obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. To właśnie tam, gdzie 1 września 1939 roku niemiecki pancernik Schleswig-Holstein ostrzelał polską składnicę wojskową, rozpoczął się najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości. W uroczystościach wziął udział premier Donald Tusk, który w swoim wystąpieniu nawiązał nie tylko do historycznych wydarzeń, ale przede wszystkim do współczesnej sytuacji geopolitycznej, nazywając Westerplatte „miejscem, które zobowiązuje”.
Szef rządu podkreślił, że lekcja z 1939 roku jest jednoznaczna: państwo napadnięte przez agresora nie może zostać pozostawione samo sobie. W obliczu trwającej od ponad trzech lat wojny w Ukrainie, za polską wschodnią granicą, słowa te nabierają szczególnego znaczenia. Premier przypomniał, że dziś to Rosja jest agresorem, a cały wolny świat – Europa i Ameryka – musi odpowiedzieć stanowczo i solidarnie, aby nie dopuścić do powtórki z historii, kiedy to polityka ustępstw wobec Hitlera doprowadziła do katastrofy na niespotykaną skalę.
„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Historyczna odpowiedzialność Niemiec i Rosji bez dwuznaczności
Premier Tusk w swoim przemówieniu nie pozostawił wątpliwości co do oceny sprawców II wojny światowej. Wyraźnie wskazał, że odpowiedzialność za koszmar lat 1939–1945 ponoszą hitlerowskie Niemcy oraz sowiecka Rosja. Te słowa, wypowiedziane na Westerplatte, mają wymiar nie tylko historyczny, ale i polityczny – są jednoznacznym sygnałem dla współczesnych mocarstw, że próby relatywizowania odpowiedzialności za zbrodnie wojenne są niedopuszczalne.
Premier zaznaczył, że prawda o przyczynach i sprawcach wojny powinna być oczywista dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od narodowości czy miejsca urodzenia. Takie stanowisko jest szczególnie istotne w kontekście trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainę, gdyż pokazuje, że Polska nie zgadza się na żadne formy historycznego rewizjonizmu i będzie bronić pamięci o ofiarach, w tym o 6 milionach obywateli polskich, którzy zginęli podczas II wojny światowej.
„Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Bohaterstwo nie zastąpi siły państwa i sojuszy
Premier Tusk przypomniał, że w przededniu wybuchu wojny załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie. Mimo to obrońcy Westerplatte przez siedem dni stawiali heroiczny opór, stając się symbolem polskiego męstwa. Jednak – jak podkreślił szef rządu – nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję, bagatelizując zagrożenie i powtarzając: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”.
Współczesnym wnioskiem z tych wydarzeń musi być budowa silnego państwa i realnych sojuszy, które nie są jedynie deklaracjami na papierze. Premier zaznaczył, że Polska dzisiaj polega na własnej sile, odporności i solidarności Sojuszu Północnoatlantyckiego, w którym odgrywa istotną rolę. Przestrzegł również przed pokusą powrotu do polityki ustępstw, mówiąc wprost: jeśli dziś świat powie „to tylko Ukraina”, to za kilka lat ktoś powie „to tylko Polska”.
„Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Wojna za naszą granicą – lekcja dla Krakowa i Małopolski
Obchody na Westerplatte odbywają się w cieniu wojny toczącej się zaledwie kilkaset kilometrów od polskich granic. Dla mieszkańców Krakowa i Małopolski konflikt w Ukrainie nie jest odległym wydarzeniem – to codzienność, która wpływa na życie regionu. Od 2022 roku do Krakowa trafiły dziesiątki tysięcy uchodźców wojennych, a lokalne instytucje, szkoły i szpitale musiały zmierzyć się z nowymi wyzwaniami. Kraków stał się jednym z głównych centrów pomocy humanitarnej dla Ukrainy, a małopolskie firmy – w tym liczne przedsiębiorstwa IT i logistyczne – zaangażowały się w dostawy sprzętu i wsparcie dla walczącego sąsiada.
Premier Tusk, mówiąc o konieczności solidarności, miał na myśli także takie właśnie działania, jak te podejmowane w Krakowie. Ostrzegł jednocześnie przed rosnącymi zagrożeniami hybrydowymi, których Polska już doświadcza – od prowokacji na granicy po akty dywersji. W ostatnich miesiącach podobne incydenty odnotowano także w Finlandii, Łotwie, Litwie, Estonii, Rumunii, Danii i Niemczech, gdzie miała miejsce prowokacja dronowa w Lipsku. To dowód, że bezpieczeństwo Europy jest wspólne, a odpowiedź musi być skoordynowana.
Liczby i fakty, które powinny skłonić do refleksji
Wystąpienie premiera na Westerplatte obfitowało w konkretne odniesienia historyczne i współczesne, które warto zestawić w formie faktów:
- 87. rocznica wybuchu II wojny światowej – obchody odbyły się 1 września 2025 roku.
- Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie w 1939 roku.
- Podczas II wojny światowej zginęło 80 milionów ludzi, w tym 6 milionów obywateli Polski.
- Wojna w Ukrainie trwa od 2022 roku, a Polska jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji; podobne incydenty odnotowano w 7 krajach europejskich, w tym w Niemczech.
Przyszłość bezpieczeństwa – czas na czyny, nie słowa
Premier Tusk zakończył swoje wystąpienie apelem o to, aby najbliższe miesiące stały się okresem realnych działań, a nie kolejnych deklaracji. Podkreślił, że słowa „za dużo słów, za mało czynów” słyszał wielokrotnie – także od tych, którzy dziś cierpią wskutek agresywnej polityki Rosji. Dlatego tak ważne jest, aby Europa i Stany Zjednoczone mówiły jednym głosem i wspierały Ukrainę nie tylko politycznie, ale i militarnie oraz ekonomicznie.
Historia Westerplatte uczy, że bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. Polska, pamiętając o 80 milionach ofiar II wojny światowej, nie może pozwolić, aby świat znów odwrócił wzrok od agresji. Jak podkreślił premier, wolny świat musi wyciągnąć wnioski z przeszłości, aby nigdy więcej nie dopuścić do sytuacji, w której napadnięty kraj zostaje sam. To przesłanie, wybrzmiewające z Westerplatte, jest dziś aktualne bardziej niż kiedykolwiek.