Otwarcie kładki Kazimierz–Ludwinów przesunięte. Nowy termin to koniec września 2026 roku
Mieszkańcy Krakowa, którzy czekali na połączenie Kazimierza z Ludwinowem, muszą uzbroić się w cierpliwość. Otwarcie nowej kładki pieszo-rowerowej przez Wisłę zostało przesunięte. Zamiast pierwotnie planowanego 21 sierpnia, pierwsze kroki na przeprawie będziemy mogli postawić dopiero pod koniec września 2026 roku. Powodem są dodatkowe prace, które pojawiły się w trakcie realizacji inwestycji.
Dlaczego termin się zmienia?
Jak przekazała Daria Staniszewska z Zarządu Inwestycji Miejskich, przesunięcie wynika z konieczności wykonania dodatkowych robót związanych z ciągami pieszo-rowerowymi. To nie wszystko – wykonawca musi również dostosować nową infrastrukturę do sieci należących do MPEC oraz Polskiej Spółki Gazownictwa. Te prace, choć niewidoczne na pierwszy rzut oka, są niezbędne, aby kładka mogła bezpiecznie i sprawnie funkcjonować.
Dodatkowo zakres prac obejmuje także Bulwar Inflancki. Tam przeprowadzona zostanie renowacja schodów oraz niszy muru. Wszystkie te działania są konsultowane z Małopolskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, co ma zapewnić, że nowa infrastruktura będzie harmonijnie współgrać z historycznym charakterem tego miejsca.
Co powstanie na Wiśle?
Kładka, która połączy Bulwar Inflancki z bulwarem Wołyńskim, będzie miała 130 metrów długości i niemal 14 metrów szerokości. To przestrzeń, która pomieści zarówno pieszych, jak i rowerzystów, a także umożliwi wygodne poruszanie się wszystkim mieszkańcom. Dzięki niej przeprawa między Kazimierzem a Ludwinowem będzie możliwa bez konieczności nadrabiania drogi do najbliższych mostów.
W ramach inwestycji na samej kładce oraz na przyległych bulwarach zamontowany zostanie monitoring wizyjny. To element, który ma zwiększyć bezpieczeństwo i komfort korzystania z nowej przeprawy, szczególnie po zmroku. Monitoring obejmie zarówno samą konstrukcję, jak i ciągi spacerowe wokół niej.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Przesunięcie otwarcia to z pewnością informacja, która rozczaruje wielu krakowian, zwłaszcza tych, którzy na co dzień pokonują trasę między ulicą Skawińską a ulicą Wietora czy Ludwinowską. Nowa kładka ma bowiem znacząco ułatwić komunikację w tej części miasta, odciążając pobliskie mosty i skracając drogę pieszym oraz rowerzystom. Choć termin się wydłuża, warto pamiętać, że dodatkowe prace mają na celu dopracowanie szczegółów i zapewnienie, że obiekt będzie służył mieszkańcom przez lata.
Dla lokalnej społeczności to także ważny sygnał, że miasto przykłada wagę do jakości przestrzeni publicznych. Konsultacje z konserwatorem zabytków i dbałość o detale na Bulwarze Inflanckim pokazują, że inwestycja ma nie tylko ułatwić przemieszczanie się, ale też podnieść walory estetyczne i historyczne okolicy.
Co dalej?
Prace nad kładką Kazimierz–Ludwinów wchodzą w decydującą fazę. Mieszkańcy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość – na efekty poczekamy do końca września 2026 roku. Zarząd Inwestycji Miejskich zapewnia, że nowy termin jest realny i że wszystkie prace, w tym te dodatkowe, zostaną wykonane z należytą starannością. Pozostaje nam śledzić postępy i liczyć, że kolejne miesiące przyniosą dobre wieści z placu budowy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!